Zanim się pożegnamy, jedna bardzo ważna myśl.
Ocenę nas samych tworzymy najpierw my sami.
I bardzo często… robimy to błędnie.
Najsurowszymi krytykami w naszym życiu nie są inni ludzie.
Najczęściej jesteśmy nimi my sami.
To właśnie ta wewnętrzna krytyka sprawia, że utrudniamy sobie życie,
że odkładamy działanie,
że tworzymy w głowie dziwny, ciężki obraz świata — pełen presji i strachu.
Dlatego tak ważne jest, żeby nauczyć się zauważać własne myśli.
Bo to myśli tworzą nasz świat.
Mózg będzie analizował non stop — taka jest jego rola.
On ma ostrzegać, porównywać, przewidywać.
Ale naszą rolą nie jest mu wierzyć bezrefleksyjnie.
Naszą rolą jest nie dawać się wciągać w każdą myśl, która się pojawi.
I na sam koniec — zrób ze mną jedno proste ćwiczenie.
Nie na głos, jeśli nie chcesz. Wystarczy w myślach.
Powiedz do siebie dziesięć razy:
Jestem fajny facet.
Jestem fajny facet.
Dam radę iść swoją drogą.
Bo kto, jeśli nie ja,
ma wiedzieć, co chcę robić w życiu i jak chcę żyć.
Zacznę małymi kroczkami działać.
To wystarczy na dziś.
To był siódmy odcinek „Resetu przy modelach”.
Do usłyszenia w kolejnym.

Komentarze
Prześlij komentarz