📦 6 część– Budowa urządzenia cumowniczego okrętu „Kronsztad” (Mały Modelarz)

 


Dzisiaj zajmuję się budową urządzenia cumowniczego do kartonowego modelu okrętu Kronsztad z Małego Modelarza. Można powiedzieć, że jesteśmy już coraz bliżej końca całej konstrukcji. Ale jak to w życiu polskiego ojca i męża bywa – obowiązki same się nie zrobią. Trzeba zadbać o rodzinę, dom, ogród… a czasem jeszcze zdrowie przypomni o sobie katarem albo kontuzją kostki.

Mimo tego wszystkiego hobby wciąż daje mi ogrom energii. Modelarstwo, dioramy i elektronika – to połączenie wszystkiego, co uwielbiam. Właśnie dlatego tak dobrze czuję się w mojej modelarskiej „kańciapie”, gdzie mogę na spokojnie kleić kolejne elementy.

A uwierzcie – czasem największym wyzwaniem jest nie samo sklejanie, ale ustawienie telefonów, mikrofonu i światła. Jednak warto!


Skala modelu i przygotowanie

Kronsztad jest w skali 1:100, co oznacza, że 1 cm to 100 cm, a 1 mm to 100 mm. Nie ma znaczenia, jak to sobie policzymy – ważne, że model zachowuje proporcje i wygląda realistycznie.

Dziś wycinam elementy:

  • 95

  • 96

  • 96a

  • 97

  • 97a

To stosunkowo małe, ale ważne części – dodają statkowi charakteru i realizmu.


Co przygotować?

Do pracy potrzebuję:

  • maty samogojącej

  • metalowej linijki

  • ostrego nożyka modelarskiego

  • wycinaka do skóry (w zestawie kilka średnic – bardzo przydatne)

  • małego młoteczka (tak! pomaga przy równym wycinaniu kółek)

  • kleju introligatorskiego lub BCG

  • patyczków do nakładania kleju

  • pensety

  • cienkiego, sztywnego drucika – do formowania rurek

  • farb akrylowych lub plakatowych do retuszu

Wycinam potrzebne elementy z arkuszy Małego Modelarza. Zawsze robię to z wyprzedzeniem – dzięki temu nie muszę później chaotycznie szukać części i ryzykować, że potnę coś niepotrzebnie.


Czytać opis i patrzeć na rysunki – to klucz

Warto przeczytać opis projektanta, bo tam często kryje się logika montażu. W magazynie znajdują się też „rysy” – czyli rysunki montażowe. Niestety nie wszystkie elementy mają takie podpowiedzi, więc czasem trzeba użyć:

  • wyobraźni,

  • planowania,

  • logiki montażu.

To jedna z bardziej kreatywnych stron modelarstwa.


Formowanie i klejenie

Kiedy wszystko już wycięte, zaczynam klejenie.
Przy częściach cylindrycznych czy rurkach najpierw formuję je na sucho na druciku – nadaję kształt, który później nie „sprężynuje”. Dopiero wtedy kleję.

Małe elementy często wymagają pracy pensetą. Cierpliwość tutaj to podstawa.

Po sklejeniu całości wykonuję retusz – dopasowuję farby do koloru modelu, aby:

  • przykryć białe krawędzie po wycinaniu,

  • wizualnie scalić wszystkie części,

  • nadać modelowi spójny, profesjonalny wygląd.

I… voilà – urządzenie cumownicze gotowe.


Podsumowanie

Choć codzienność potrafi człowieka zmęczyć, modelarstwo zawsze mnie uspokaja i daje poczucie radości. Każdy nowy element, każdy wycięty i uformowany fragment to krok do przodu – i kolejna porcja pozytywnej energii.

Dziękuję, że tu jesteś.
Kolejne elementy Kronsztada już niedługo!

#modelarstwokartonowe #małymodelarz #kronsztad #modelkartonowy #modelarzhobbysta #DIY #modelarstwoodzera #sklejanie #modeldlamłodszych #papierowyokręt #modelarnia3d #pasja



Komentarze