USS Jeremiah O’Brien i ORP Krakowiak – niezwykły duet w skali
Model kartonowy firmy Halinski
Modele kartonowe od Halinskiego od lat mają status legendy wśród modelarzy. To nie tylko papierowe wycinanki, ale prawdziwe dzieła sztuki inżynierskiej, dopracowane w najmniejszych szczegółach. Wydanie z USS Jeremiah O’Brien i ORP Krakowiak jest świetnym przykładem, jak można połączyć w jednej publikacji dwie różne, ale równie ważne jednostki II wojny światowej.
USS Jeremiah O’Brien – symbol masowej produkcji
Statek ten był jednym z tysięcy amerykańskich transportowców typu Liberty. To właśnie one stanowiły „kręgosłup” alianckiej logistyki, dostarczając zaopatrzenie do Europy, Afryki i na Pacyfik.
-
Zbudowany w 1943 roku w Portland (Maine).
-
Brał udział w lądowaniu w Normandii w czerwcu 1944 roku.
-
Po wojnie przetrwał jako jeden z zaledwie kilku zachowanych Liberty Ships – dziś można go zwiedzać w San Francisco.
Dzięki swojej prostocie i ogromnej liczbie wyprodukowanych jednostek (ponad 2700 sztuk!), Liberty Ships zyskały przydomek „statków, które wygrały wojnę”.
ORP Krakowiak – polski wojownik na Atlantyku
Drugim bohaterem wydania jest niszczyciel eskortowy typu Hunt II, który w polskiej Marynarce Wojennej pływał od 1941 roku.
-
Zbudowany w Wielkiej Brytanii i przekazany Polakom w ramach sojuszniczej współpracy.
-
Brał udział w eskortach konwojów, operacjach desantowych oraz działaniach na Morzu Północnym i Śródziemnym.
-
Zasłynął z odwagi – na jego konto zapisały się walki z lotnictwem i okrętami wroga, a załoga uchodziła za jedną z najbardziej doświadczonych w polskiej flocie.
Dla wielu modelarzy to wyjątkowy temat – ORP Krakowiak przypomina o polskim udziale w wojnie na morzach i oceanach.
Model od Halinskiego – co w środku?
Wydawnictwo Halinski słynie z perfekcji:
-
Druk w wysokiej jakości, bardzo realistyczne kolory i detale.
-
Dokładne odwzorowanie wyposażenia pokładów, uzbrojenia i nadbudówek.
-
Opracowanie przygotowane z myślą o zaawansowanych modelarzach – setki części, które po złożeniu tworzą miniaturę zbliżoną do profesjonalnych modeli plastikowych.
Co ciekawe, w jednym zeszycie otrzymujemy możliwość zbudowania dwóch jednostek: potężnego transportowca i smukłego, uzbrojonego niszczyciela. To rzadkość i gratka dla kolekcjonerów.
Dlaczego warto?
Ten zestaw to nie tylko wyzwanie modelarskie, ale także lekcja historii w praktyce. Sklejając Jeremiah O’Brien, dotykamy symbolu amerykańskiej potęgi przemysłowej, a budując ORP Krakowiak – oddajemy hołd polskim marynarzom walczącym u boku aliantów.
To świetny przykład, że modelarstwo kartonowe to coś więcej niż hobby – to sposób na poznawanie i przechowywanie pamięci o przeszłości.
👉 A Ty, który model chciałbyś skleić jako pierwszy – potężny Liberty Ship czy zwinnego „Huntera”?
Recenzja: USS Jeremiah O’Brien / ORP Krakowiak – Halinski
Firma Halinski od dawna wyznacza najwyższy poziom w modelarstwie kartonowym. Ich modele słyną z perfekcyjnej grafiki, wiernego odwzorowania i wymagającej konstrukcji. Zeszyt z USS Jeremiah O’Brien (transportowiec Liberty) oraz ORP Krakowiak (niszczyciel eskortowy typu Hunt) to wyjątkowa propozycja – dostajemy dwa pełne modele w jednej publikacji.
Pierwsze wrażenia
-
Okładka – charakterystyczny, czysty styl Halinskiego. Już sama prezentacja zdradza, że to projekt dla ambitnych.
-
Jakość druku – bardzo wysoka, realistyczne barwy, subtelne cieniowania i detale, które po sklejeniu dają efekt półmakiety.
-
Instrukcja – rozrysowana przejrzyście, choć wymaga doświadczenia w czytaniu rysunków technicznych. Tekstu objaśniającego jest niewiele – typowe dla Halinskiego.
Skala trudności
-
USS Jeremiah O’Brien – ogrom części, długie kadłubowe bryły i sporo powtarzalnych elementów (np. dźwigi, relingi, nadbudówki). Zdecydowanie model dla cierpliwych.
-
ORP Krakowiak – mniejszy, ale wcale nie prostszy. Liczne detale uzbrojenia, anteny, maszty i osprzęt typowy dla niszczycieli sprawiają, że to precyzyjne i wymagające wyzwanie.
W obu przypadkach mamy do czynienia z poziomem zaawansowanym – początkujący modelarz może się szybko zniechęcić.
Plusy
✅ Rewelacyjna jakość grafiki i druku.
✅ Bardzo wierne odwzorowanie jednostek.
✅ Dwa pełnowartościowe modele w jednym zeszycie.
✅ Ogromny potencjał do waloryzacji (np. laserowe relingi, elementy fototrawione).
Minusy
❌ Wysoki poziom trudności – to propozycja raczej dla doświadczonych.
❌ Sporo małych i powtarzalnych części (zwłaszcza przy Jeremiah O’Brien).
❌ Instrukcje są mocno „techniczne” – wymagają obycia z modelami Halinskiego.
Podsumowanie
Ten zestaw to prawdziwa perełka dla pasjonatów marynistyki i historii II wojny światowej. Daje możliwość postawienia obok siebie dwóch niezwykle różnych okrętów: masowego, surowego transportowca Liberty oraz eleganckiego i bojowego niszczyciela typu Hunt.
👉 Jeśli masz doświadczenie w modelarstwie kartonowym i szukasz dużego projektu na długie miesiące – to wydanie Halinskiego jest strzałem w dziesiątkę.
Porady do budowy USS Jeremiah O’Brien / ORP Krakowiak
1. Przygotowanie
-
Sprawdź arkusze – zanim zaczniesz wycinać, dokładnie obejrzyj wszystkie elementy. W tym modelu są setki drobiazgów, warto od razu podzielić je na sekcje (kadłub, nadbudówki, uzbrojenie).
-
Plany i rysunki – przejrzyj instrukcję kilka razy. Halinski nie prowadzi „za rękę”, więc lepiej wiedzieć, co gdzie trafi, zanim coś skleisz.
2. Dodatki, które się przydadzą
-
Relingi laserowe lub fototrawione – zwłaszcza dla Krakowiaka. Sklejanie relingów z papieru to koszmar, a metalowe dodatki podniosą realizm.
-
Lufy toczone – dostępne w aftermarketach, świetnie zastąpią papierowe walce, które często wyglądają zbyt „topornie”.
-
Siatki i drabinki – gotowe zestawy w tej skali naprawdę robią różnicę.
3. Trudne miejsca
-
Kadłub Liberty Ship – bardzo długi i prosty, a przez to podatny na deformacje. Warto wzmocnić szkielet dodatkowym kartonem i budować powoli, sekcja po sekcji.
-
Dźwigi i żurawie ładunkowe – sporo cienkich elementów. Warto je wzmocnić kroplą rzadkiego CA lub zrobić z drutu mosiężnego.
-
Maszty i anteny na Krakowiaku – tu najlepiej sprawdzi się drut, a nie papier. Jest lżejszy, prostszy do uformowania i bardziej wytrzymały.
4. Malowanie krawędzi
-
Modele Halinskiego mają druk tak dobry, że nie wymagają retuszu całych powierzchni, ale krawędzie wycinanych części trzeba zamalować (np. akwarelami, kredkami akwarelowymi). Różnica w odbiorze modelu będzie ogromna.
5. Organizacja pracy
-
Skala trudności wymaga cierpliwości – to nie jest model „na miesiąc”. Warto pracować etapami:
-
kadłub,
-
nadbudówki,
-
uzbrojenie,
-
detale i osprzęt.
-
-
Dobrym pomysłem jest prowadzenie własnej dokumentacji zdjęciowej – pomoże, gdy będziesz wracał do modelu po dłuższej przerwie.
6. Dla kogo ten zestaw?
-
Jeśli masz za sobą prostsze modele okrętów (np. w 1:200 lub 1:400) i chcesz pójść krok dalej – ten zestaw będzie świetnym sprawdzianem.
-
Jeśli dopiero zaczynasz przygodę z kartonówkami – lepiej najpierw poćwiczyć na mniejszych opracowaniach.
👉 Dzięki tym dodatkom i podejściu możesz zbudować nie tylko poprawny, ale wręcz pokazowy model konkursowy.
.gif)



-1.jpg)
-2.jpg)
-3.jpg)
Komentarze
Prześlij komentarz